Relacja z Festival Experyment
Kilka dni temu, 11 lipca, powróciłam z X Międzynarodowych Spotkań Artystycznych Festival Experyment w Zbaszyniu. Jak zwykle było niesamowicie, jak zwykle było energetycznie. Napisałam po powrocie kilka słów o tym co w Zbąszyniu się działo: Można by czasem pomyśleć, że Polska nie jest przyjaznym miejscem dla sztuki. Wiele czynników się na to składa i długo by o tym mówić... Na szczęście Experyment i jego X edycja zdają się przeczyć tej tezie. Do małego Zbąszynia przyjechało około dwustu artystów z calego świata: Kolumbii, Francji, Niemiec, Bułgarii, Szwajcarii, Danii, odległego Uzbekistanu, oczywiście z Polski... W dziesiątej edycji Experymentu było bardziej teatralnie, bo każdy kolejny Festival ma nieco zmienioną formułę. Więcej było "sceny" i nie zawsze był to teatr klasyczny. Można było też obejrzeć: performance, koncerty, happeningi na ulicy Senatorskiej, gdzie - czasem spontanicznie - "experymentatorzy" włączali się do akcji. Niejeden spektakl łączył w sobie kilka warstw jednocześnie np. "Czerwone rękawiczki", w którym przy muzyce fortepianowej i skrzypcowej, odbywało się performance do słów poezji pióra Urszuli Usakowskiej - Wolff. Znane nazwiska uczestników Festivalu Experyment nikogo tu nie dziwią. Pojawiają się również młodzi jeszcze, ale świetnie się zapowiadający artyści. Od 4 do 11 lipca Zbąszyń był czasem spektakli, otwarć, wernisaży, koncertów muzyki współczesnej i dawnej, różnych działań artystów, po prostu żył sztuką. I coś magicznego na stałe wpisało się w to miejsce. Bo jak wytłumaczyć fakt, że ludziom, artystom, z nieraz odległych miejsc w Europie i na świecie, chce się przyjeżdżać do niewielkiego i peryferyjnego miasteczka, w którym odbywa się Festival Experyment, gdzie nie płaci się artystom za ich działania oraz nie zwraca kosztów podróży? Co takiego, jaką energię, jaką charyzmę i pasję, wnieśli swoimi osobami i działaniami, państwo Kasia i Irek Solarkowie, pomysłodawcy, organizatorzy, artyści, "matka i ojciec" Experymentu? Dlaczego ich tak wszyscy, my, "experymentatorzy" kochamy? Dlaczego co roku, do pomocy w organizacji Festivalu, zgłaszają się młodzi wolontariusze? Co sprawia, że mimo wszelkich trudności, ogromu pracy, jaki trzeba włożyć w przygotowanie kolejnej edycji tego święta sztuki, jakim niewątpliwie stały się Międzynarodowe Spotkania Artystyczne Festival Experyment w Zbąszyniu, co roku w lipcu, spotykają się tu artyści? Park Miejski ożywa kolorowymi jeziorkami i zaskakującymi instalacjami, Galeria Baszta po raz kolejny prezentuje znakomitą wystawę, po ulicach chodzą, nieraz dziwnie ubrani ludzie z identyfikatorami "artist" na szyjach... Kościół przy Rynku zamienia się w filharmonię i galerię sztuki, Muzeum Ziemi Zbąszyńskiej, z którego czasowo wynosi się eksponaty, staje się galerią sztuki współczesnej, Dom Katolicki jest salą koncertową, zabytkowe skrzydło Starego Dworca świetną przestrzenią na video prezentacje, wernisaże artystów wizualnych, miejscem koncertów i performancu. To zbiorowe, pospolite ruszenie: wolontariuszy, organizatorów, mieszkańców, wszystkich w to zaangażowanych. I wszystko w małym Zbąszyniu. I wszystko to dzięki Solarkom, ich sercu, pasji, ciepłu, umiłowaniu dla sztuki, miłości do artystów i uporu w jakim trwają, świętym przekonaniu, że gdy się tylko chce, można nie tylko coś w sztuce w Polsce zmienić na lepsze, ale i góry przenosić! Szczegółowy program
2010-07-15


Created by AlterNation Music Magazine 2005-2012